Miesiąc grudzień to dla uczestników rynku kryptowalut czas spełnienia marzeń.
Prawdziwy prezent pod choinkę, który ucieszył zwłaszcza tych, którzy tak bardzo czekali na wzrosty.
Z punktu widzenia analitycznego nie wydarzyło się nic niespodziewanego.

Bitcoin od początku istnienia znajduje się w trendzie wzrostowym, a to właśnie siła trendu powoduje, że po mniej lub bardziej bolesnych korektach przychodzi pora na nowe szczyty.
Początek miesiąca to cena 77252 PLN, a zakończenie to już ponad psychologiczną granicą - cena 108851 PLN.
Co najciekawsze, to jest to tylko ułamek rajdu, który nie poprzestaje we wzrostach.
Należy jednak pamiętać, że wykres jest jak oddychanie. Jeśli jest wdech, musi nastąpić wydech.
Im silniejszy jest wdech, tym silniejszy musi być wydech. Tak też należy patrzeć na wykres. Tylko prawdziwy Hodler może wierzyć w ciągłe i nieustające wzrosty.
Korekta nadejdzie, w którym miesiącu? Czas pokaże.
Póki co impulsy są bardzo czytelne, a lokalne korekty bardzo płytkie i szybkie.
Świadczy to, iż trend ma nadal siłę do kontynuacji wzrostów. Sygnałem do zakończenia będzie potężna czerwona świeca i to jej wypatruję.

Druga kryptowaluta tj. Ethereum w grudniu miała czas arcy strategiczny.

Cały miesiąc to dla ETH była walka o utrzymanie/złamanie trendu, który do końca 2020 roku był spadkowy w ujęciu technicznym. Wyjście ponad 2675 PLN było ostateczną przegraną Shortujących.
Dlatego po przekroczeniu tego progu, cena wystrzeliła tak dynamicznie w górę. Padł ostatni bastion utrzymania trendu w dół. Trendu trwającego od stycznia 2018 r.
Obecnie ETH nie mając barier poza niewielkim oporem przy aktualnym ATH, będzie kontynuować rajd jasno określony w grudniu, a tempo wzrostu będzie nadawał Bitcoin? A może odwrotnie, to ETH ustali tempo.
Btc wskaże jedynie moment zatrzymania wzrostów.
To co ważne z poziomu całego rynku kryptowalut to powszechny przekaz medialny, a właściwie jego zupełny brak.
Pewne jest, że gdy wzrosty będą dobiegać końca, o cenie Bitcoina, Ethereum i innych kryptowalut słychać będzie praktycznie wszędzie od telewizji publicznej po „panią w kolejce i pana w taksówce”.
Wszyscy zgodnie będą uważać Kryptowaluty za perełkę inwestycyjną. Wtedy nadejdzie czas korekty.
Historia lubi się powtarzać.

W trudnym czasie zalecam pamiętać, o bezpiecznej przystani jaką jest polska złotówka i choć dla świata uznawana za egzotyczną, dla nas zawsze będzie stanowić bezpieczną przystań.
Jest to tym bardziej prawdziwe im bardziej ludzie wierzą, że Tether to dolar, a właściwie waluta fiducjarna, zapominając, że jest to tylko token i do tego kontrolowany przez wąską grupę ludzi.